Readera Premium - Jak pomogła mi wrócić do czytania książek
Koniec z bezmyślnym scrollowaniem – teraz każda chwila może być dobrze wykorzystana. Chciałbyś czytać więcej? Wypróbuj najlepszą aplikację do czytania książek!
Czytaj wszędzie, nawet jak nie masz książki pod ręką. Readera – twoja nowa, lepsza codzienność
Nie będę owijać w bawełnę – czytanie książek to jedna z tych rzeczy, które zawsze chciałem robić więcej, ale jakoś ciągle brakowało czasu. Potem przyszła refleksja – ile to ja czasu marnuję na bezsensowne przesiadywanie w social mediach? Scroluję, przeglądam te cholerne rolki, i co z tego mam? Nic. Właśnie dlatego dziś chcę podzielić się z wami moim odkryciem – aplikacja readera w wersji premium. To nie jest reklama, to moje autentyczne doświadczenie, które zmieniło moje podejście do spędzania wolnego czasu.
O Aplikacji
1. Readera – zawsze pod ręką
Kiedyś myślałem, że muszę mieć przy sobie książkę, żeby w ogóle móc czytać. A potem uświadomiłem sobie, że jest coś takiego jak aplikacje do czytania. Ale nie, nie takie zwykłe, tylko te w wersji premium, które oferują znacznie więcej niż by się mogło wydawać. Teraz mam całą bibliotekę książek zsynchronizowaną z Dyskiem Google. I to jest właśnie ta magia – mam dostęp do swoich ulubionych tytułów na każdym urządzeniu i w każdym miejscu. Nie muszę już targać ze sobą ciężkich książek – wszystko mam w telefonie, tablecie czy laptopie. Wchodzę na przystanek, czekam na autobus – odpalam readera i jestem w swoim świecie.
2. Koniec z marnowaniem czasu na social mediach
Serio, ile to razy złapałem się na tym, że po prostu tracę czas na przeglądanie Instagrama czy Facebooka? Miliony rolek, memów, zdjęć – i co? Zero produktywności. Readera pozwoliła mi wykorzystać te momenty na coś wartościowego. Zamiast głupiego scrollowania, czytam książki. I nie mówię tu o nudnych lekturach z podstawówki, ale o tych, które naprawdę mnie interesują. Teraz, gdy mam wolną chwilę, to odpalam aplikację i wchodzę w świat książki, a nie idiotycznych postów.
3. Synchronizacja
Jednym z największych bajerów tej apki jest synchronizacja z Dyskiem. Cała moja biblioteka jest zawsze aktualna, niezależnie od tego, z którego urządzenia korzystam. Dziś czytam na telefonie, jutro na innym – wszystko się synchronizuje, nic się nie gubi. Zaczynam czytać na jednym urządzeniu, kończę na innym. To jest wygoda, której nie da się przecenić. Nie muszę się martwić, że zapomnę książki w domu, bo mam ją zawsze ze sobą – w wersji elektronicznej.
4. Rozwój, nie tylko rozrywka
Czytanie książek zamiast marnowania czasu na social mediach to nie tylko rozrywka, ale i rozwój. Kiedy przesiadujesz godzinami na Facebooku, niczego się nie uczysz, nie rozwijasz. A z książkami jest inaczej. Każda przeczytana strona to nowa wiedza, nowe spojrzenie na świat. Nawet jeśli to tylko fikcja, to i tak daje ci coś więcej niż memy czy śmieszne filmiki. Od kiedy korzystam z aplikacji, czuję, że mój czas jest lepiej wykorzystany, a ja sam staję się bardziej świadomym i oczytanym człowiekiem.
Przykłady:
Czekanie na transport: Zamiast przesiadywać na ławce i przeglądać rolki, wyciągnij telefon i otwórz książkę. 15 minut czekania to może nie dużo, ale wiesz, ile stron można przeczytać przez ten czas? Niektóre rozdziały lecą jak z płatka.
Wizyta w toalecie: Zamiast czytać etykiety i składy szamponów które stoją przy toalecie, zamiast przeglądać na niej rolki i sociale po których tylko cierpną nogi a wizyta na tronie kończy się 15 minutowym posiedzeniem.
Podróż pociągiem: Idealny czas na czytanie. Zamiast gapić się przez okno, wejdź w świat książki.
Plusy i minusy
Plusy:
Dostępność: Masz swoją bibliotekę książek zawsze przy sobie, nieważne gdzie jesteś.
Synchronizacja: pozwala na dostęp do tych samych tytułów na każdym urządzeniu, więc nieważne, czy akurat masz telefon, czy tablet – książka jest zawsze z Tobą.
Lepsze wykorzystanie czasu: Koniec z bezmyślnym przesiadywaniem w social mediach – teraz czytasz książki, rozwijasz się, uczysz.
Wygoda: Nie musisz targać ze sobą książek, wszystko masz w telefonie czy tablecie.
Minusy:
Ekran: Długie czytanie na ekranie może męczyć oczy, zwłaszcza jeśli nie masz dobrego oświetlenia, choć aplikacja oferuje filtr który wygląda jak papier.
Brak zapachu książki: Tak, niektórzy uwielbiają zapach nowej książki – tego niestety aplikacja nie zastąpi.
Pytania
Ile czasu marnujesz na przesiadywanie w social mediach?
Czy wiesz, ile książek mógłbyś przeczytać w tym czasie?
Czy próbowałeś już czytania książek w formie elektronicznej?
Czy uważasz, że taka aplikacja może zmienić twoje podejście do spędzania wolnego czasu?
Jakie książki chciałbyś mieć zawsze przy sobie?
Podsumowanie
Nie będę was przekonywać, że musicie zmienić swoje życie i natychmiast zacząć korzystać z Readera. Ale jeśli tak jak ja, marnujecie czas na social mediach, warto zastanowić się, czy nie lepiej zainwestować go w coś bardziej wartościowego. Dla mnie ta aplikacja to game changer – pozwoliła mi wrócić do czytania książek i lepiej wykorzystać każdą wolną chwilę. Także, jeśli szukasz sposobu na to, żeby stać się bardziej produktywnym i mniej tracić czasu na głupoty, spróbuj tego. Może to jest właśnie to, czego ci trzeba.