Substack – platforma dla twórców z wizją. Jak zarabiać i rozwijać bloga dzięki tej aplikacji
Poznaj narzędzie, które łączy bloga, newsletter, podcast i możliwość zarabiania. Substack to darmowa platforma idealna dla kreatywnych – sprawdź, jak działa w praktyce.
Internet pełen szumu. A Ty masz coś ważnego do powiedzenia?
W czasach, gdy internet krzyczy z każdej strony, coraz trudniej znaleźć miejsce, które pozwala po prostu pisać. Nie wrzucać posty na szybko. Nie robić viralowych rolek. Nie wciskać kontentu, który ma przejść przez algorytm.
Tylko pisać.
Dla ludzi, a nie dla systemu. Dla jakości, nie dla zasięgów. Bez miliona powiadomień, bez presji lajków, bez tej sztucznej presji, że musisz być aktywny, żeby nie zniknąć.
W social mediach tworzysz treści, ale często czujesz, jakbyś gadał do ściany. Albo do algorytmu, który i tak robi z Twoim postem, co mu się podoba. Znika? Trudno. Nie pasuje do feedu? Twoja strata. Zasięg przycięty, bo nie wrzuciłeś przez 48 godzin? Twoja wina.
A Substack? To cisza. To przestrzeń. To medium zbudowane wokół jednej rzeczy: słowa. Bez manipulowania Tobą. Bez wciskania trendów na siłę. Bez walczenia o atencję w tłumie rozpraszaczy.
Kiedy pierwszy raz trafiłem na Substacka, miałem wrażenie, że ktoś w końcu zrobił platformę dla ludzi, którzy myślą. Dla tych, którzy chcą mówić coś więcej niż "zobacz, co zjadłem na śniadanie". Dla tych, którzy chcą przekazać wartość, zbudować więź, zostawić coś po sobie.
Jeśli masz coś do powiedzenia – serio, cokolwiek: przemyślenia, wiedza, wizja, historia, pisanie z głowy albo z serca – to miejsce dla Ciebie. Tu nie musisz się przebijać przez szum. Tu każdy subskrybent to ktoś, kto naprawdę chce Cię słuchać.
A to zmienia wszystko.
Czym właściwie jest Substack?
To platforma do publikowania blogów i newsletterów, która jednocześnie działa jak małe centrum dowodzenia Twojej twórczości.
Możesz:
pisać artykuły,
wysyłać je automatycznie do subskrybentów na maila,
tworzyć wersje premium,
zarabiać przez Stripe,
publikować podcasty,
i to wszystko za darmo.
Zero kombinowania z WordPressem, hostingiem, dodatkami. Wszystko w jednym miejscu – czysto, przejrzyście, bez bólu głowy.
Dlaczego to moje miejsce w sieci
Od dawna szukałem miejsca, gdzie mógłbym prowadzić bloga bez rozpraszaczy i tworzyć w swoim tempie. Substack okazał się strzałem w dziesiątkę.
Co najbardziej mi się podoba?
Planowanie publikacji – moje artykuły lądują regularnie w poniedziałki i piątki, a gdy mam przypływ weny – dodaję coś jeszcze w środę lub niedzielę.
Pisać mogę wszędzie – na spaceerze, na ławce, w łóżku. Wszystko działa płynnie w aplikacji, nie potrzebuję niczego więcej.
Minimalizm – żadnych rozpraszaczy, żadnego upiększania, tylko Ty i słowo. Dla mnie bomba.
Newsletter? Automatycznie. Zasięg? Naturalny.
Największy atut Substacka to newsletter. Każdy artykuł, który publikuję, automatycznie trafia do skrzynki mailowej moich subskrybentów. Bez żadnych integracji, wtyczek, kombinacji. Wystarczy kliknąć „publikuj”.
Dodatkowo:
możesz oferować treści tylko dla płacących subskrybentów,
możesz ustawić płatny plan wsparcia (np. 5 zł miesięcznie – i masz swoją społeczność),
i co ważne – można też subskrybować za darmo, bez żadnych zobowiązań.
To znaczy, że jeśli ktoś chce Cię czytać – naprawdę może. Bez płotków, bez loginów, bez śledzenia reklam.
Podcast? Tak, to też tutaj
Substack to nie tylko pisanie. Możesz tu publikować podcasty i również wysyłać je automatycznie do subskrybentów. Sam aktualnie nad tym pracuję – wkrótce podcast Raportu Challengera pojawi się właśnie również na Substacku.
Będę mógł go planować, pisać do niego notatki i puszczać światu bez kombinowania z hostingiem czy platformami audio.
Jedna aplikacja – pełna kontrola.
Domena, SEO, zarabianie – czyli jak to działa technicznie
Substack pozwala:
podpiąć własną domenę – dzięki czemu masz profesjonalny adres (np. raportchallengera.pl), koszt takiego podpięcia to 50 USD.
optymalizować treści pod SEO – tagi, nagłówki, opisy – wszystko jest i działa,
zarabiać na tym, co piszesz – poprzez Stripe możesz ustawić płatne subskrypcje albo po prostu dać czytelnikom możliwość wsparcia.
Działa to tak dobrze, że wielu twórców porzuciło inne platformy i prowadzi swoje media właśnie tutaj.
Jak Substack mnie rozwija
Pisząc regularnie na Substacku, zauważyłem coś ciekawego – uczę się szybciej i więcej. Dlaczego?
Bo kiedy piszesz z myślą, że ktoś to przeczyta – zaczynasz porządkować swoje myśli. Musisz je ułożyć, przemyśleć, dopracować. A potem, czytając swoje własne teksty, utrwalasz to, co sam sobie wytłumaczyłeś.
Dla mnie to nie tylko publikacja. To forma rozwoju. Codzienny trening myślenia, pisania, analizowania.
5 pytań do Ciebie
Czy masz coś, co warto przekazać światu?
Czy czujesz, że klasyczne social media Cię ograniczają?
Czy chcesz mieć miejsce, gdzie możesz pisać bez filtra?
Czy newsletter to coś, co mogłoby pomóc Ci zbudować społeczność?
Czy jesteś gotów potraktować swoją twórczość na serio?
Zacznij pisać sam
Substack to nie tylko platforma. To narzędzie wolności dla twórców. Bez algorytmu, który ucina zasięg. Bez reklam wciskanych między akapity. Bez stresu, że trzeba „być na czasie”.
Jeśli masz coś do powiedzenia – pisz. Jeśli chcesz zbudować społeczność – zacznij od newslettera. Jeśli myślisz o zarabianiu na swojej wiedzy lub historii – Substack daje Ci tę możliwość.
Dla mnie to coś więcej niż blog. To mój cyfrowy głos, który trafia do ludzi dokładnie tak, jak tego chcę.